czwartek, 14 listopada 2013

Różne różniste

Piękne jesienne słońce zmobilizowało mnie wreszcie, żeby zrobić sesję zdjęciową kartek czekających na tę sposobność – zwykle na szybko robię zdjęcia tworów "wychodzących" do ludzi, i to niejednokrotnie dosłownie na wydaniu, na przykład w biurze, bo rano w domu nie było gdzie i kiedy. No więc te z kartek, które są robione bez zamówienia, czekają na właściwą chwilę – tym razem ta właściwa chwila nie nadarzyła się od baaardzo dawna, chyba jeszcze od lata.
Tak więc nazbierało się trochę różnych rzeczy, ale wreszcie się udało. Co prawda do mistrzostwa w robieniu zdjęć jeszcze duuużo mi brakuje, ale może kiedyś…
Jesiennie i w pudełku:

 
   Różanie i motylkowo…
Różanie i niebiesko...
  
Ta rozkładana kartka to chyba rekordzistka – przeczekała ponad rok na dorobienie pudełeczka:



Tu wróciłam do mojej chyba ulubionej formy, kartki sztalugowej – dlaczego tak rzadko je ostatnio robię?
  
A tu testowałam nowe wykrojniki i w zasadzie wszystkie papiery wzięłam z teczki ścinkowej – bardzo jestem z siebie dumna, jak ta teczka chudnie zamiast robić się coraz grubsza…

wtorek, 12 listopada 2013

Rowerowo

Ta kartka powstała już bardzo dawno temu, ale jakoś nie miała szczęścia – najpierw w fazie roboczej się zapodziała w papierach, potem długo, długo nie mogłam się zebrać, żeby nakleić ją na bazę, a wreszcie o niej zapomniałam i nie zrobiłam jej zdjęcia. Ostatnio przy okazji porządków w regale skrapowym kartkę znalazłam – widocznie tak miało być, bo akurat na blogu Janet jest wyzwanie "Mój rower". Tak więc kartka doczekała się publikacji J
  
A zapomniana biedaczka wygląda tak:

  
Piękny stempelek od Joli – dziękuję!

poniedziałek, 11 listopada 2013

Chrzciny schodkowo

Jakiś czas temu kupiłam bazy schodkowe i myślałam, jak je wykorzystać - pierwotnie miałam na nich robić kartki świąteczne, ale jeszcze w tym roku się za to nie zabrałam - jest szansa, że może przed początkiem grudnia przysiądę, bo już mnie łapki swędzą do bożonarodzeniowych klimatów.
Ale w tak zwanym międzyczasie potrzebna była kartka na chrzest chłopczyka - a więc błękity, miało też być dziecięco i raczej słodko niż sztywno i piedestałowo. Dziecięcych dodatków wcale tak za dużo nie mam, mam za to piękne grafiki od Janet, mam też trochę dziecięcych tekturek i tak myślałam, myślałam, jak to wszystko pogodzić, aż wreszcie pomyślałam o bazie schodkowej i powstało to:
Tekturki się nie załapały, załapała się za to stareńka bibułkowa serwetka zalegająca w zapasach i kwiaty wiśni w odcieniach niebieskiego.

Tradycyjnie całość zapakowana w pudełko. Wszystko na niebieskich papierach Hot&Cold, tylko jedno beżowe kółeczko z magicznej teczki ze ścinkami.

niedziela, 10 listopada 2013

Niekończąca się kartka na parapetówkę

Strasznie spodobała mi się kartka z tego kursu, nazwana słusznie niekończącą się. Akurat nadarzyła się okazja, kartka na parapetówkę koleżanki, postanowiłam zatem przetestować ten patent.
Wyszło tak:
Pierwsza strona, na zdjęciu nieopatrznie odwrotnie, napis powinien być po prawej a gałązki skierowane do siebie.

Druga strona

Trzecia strona

Czwarta strona
Do tego jeszcze wsuwane pudełeczko, zamykane na rzep.
Całość na Porannej Kawie z Magicznej Kartki, plus dodatki z Dear Watson i ramka z Wycinanki.
 

sobota, 9 listopada 2013

Ślubne róże

Odpowiedź na zamówienie o krótkim terminie realizacji - z dnia na dzień, w zasadzie z wieczoru na rano. W dodatku do wykonania w wieczór, w który chcieliśmy z mężem zjeść nieco bardziej uroczystą kolację i zrelaksować się we dwójkę przy dobrym filmie. Wymyśliłam więc kartkę, którą się da robić niejako mimochodem, bez rozkładania całego warsztatu.
Róże wycięte z arkusza Bukiety róż z Galerii Rae, naklejone warstwowo na kropeczki z Tiulu i koronek, do tego prosta etykieta i kilka perełek w płynie. W środku kartka też była ozdobiona, tłem z tiulowo-koronkowych kropeczek i malutkim bukietem różyczek, całość delikatnie potuszowana na brzegach różowym distressem.


Na pudełko czasu nie starczyło, kartka została docięta tak, żeby zmieścić się w kopercie.

piątek, 8 listopada 2013

All of Our Yesterdays II cz. 2

Trochę mi się zeszło ze skończeniem tego hafciku i z pochwaleniem się nim także. W każdym razie jeszcze w wakacje obrazek odkurzyłam, stwierdziłam, że brakuje już bardzo, bardzo niewiele, i wzięłam się do roboty. Mimo zwyczajowych przeszkód obiektywnych udało mi się go skończyć jakoś pod koniec września, niestety do dzisiaj jeszcze nie trafił w ramkę, która na niego czeka - może w ten weekend się uda...
No więc tak wyglądają kolejne dzieciaki Faye Whittaker w wydaniu krzyżykowym.
 
Chłopczyk i dziewczynka dołączą na ścianie do wcześniejszych dwóch chłopców.

czwartek, 29 sierpnia 2013

Kartka z miejscem na zdjęcia

Tuż po powrocie z urlopu dostałam zamówienie na kartkę, w którą będzie można włożyć zdjęcia. Po rozmowie z zamawiającą wymyśliłam, że najlepiej będzie zrobić coś w rodzaju mini albumiku, z ramkami czekającymi na zdjęcia.
Po uzgodnieniu kolorystyki wzięłam się do pracy.
Wyszło coś takiego:
Przód

Po otwarciu jednej ścianki

Cały środek


Cały wierzch
Jeśli będę następnym razem robić podobną kartkę, to już wiem, jakich błędów nie popełnię :) Dawanie kartonu wizytówkowego jako bazy bez odpowiedniego zbigowania boków jest niepotrzebne - przy podwójnym papierze nie ma to zbyt wielkiego sensu a robi się wszystkiego za grubo i kartka się nieładnie zamyka. Poza tym perełki w płynie Stamperii trzeba kłaść znacznie rzadziej, bo się mocno rozlewają...
No ale to był projekt na szybko, na ostatnią chwilę, mam nadzieję, że zamawiająca nie będzie bardzo niezadowolona z tych niedociągnięć.

poniedziałek, 22 lipca 2013

Tortowa eksplozja

Na życzenie wiernej klientki :) powstał exploding box z tortem w wersji na kolorowo i bogato (przynajmniej z wierzchu, bo w środku tort tak się rozpanoszył, że już na wiele więcej miejsca nie starczyło).
Użyłam papierów UHK Gallery z różnych kolekcji, różowego Babiego Lata i Tropical Fruits, a do tego scrapcomplowych tekturowych serduszek, młodej pary z Wycinanki i całego mnóstwa kwiatków - dosłownie wyczyściłam swoje zapasy.
Zamknięte wyglądało tak:
 I po rozłożeniu:
 Sam torcik:
Przypadkiem zupełnie się wstrzeliłam w kolory kreacji zamawiającej, bo w "zleceniu" było tylko, że ma być kolorowo.

wtorek, 2 lipca 2013

Nietypowo ślubnie

Dostałam jakiś czas temu zamówienie na nietypową kartkę ślubną, która miała pasować do równie niestandardowego zaproszenia, wyglądającego jak napisane flamastrem na kartce z zeszytu. Nie miałam czasu na wymyślanie wyszukanych form, pozostałam więc przy zwykłej kwadratowej kartce w pudełku, za to użyte wzory i ozdoby nie są typowo ślubne. Chciałam, żeby całość wyglądała nieco szkolno-młodzieżowo. Na bazę po raz pierwszy użyłam kartki i pudełka z papieru craft, i stwierdzam, że miło jest nie musieć samodzielnie wycinać i sklejać pudełek :)
Całość wyszła tak:
Brakowało mi jakiegoś elementu wypełniającego tło, pomyślałam sobie więc, że skoro szkolnie ma być, to może jakieś bazgrołki - i tak powstały te "doodlingowe" listki w tle - narysowane niebieskim cienkopisem na papierze w kratkę, podklejone na papierze wizytówkowym i wycięte.
I mniej zdobne pudełko, chociaż w podobnym stylu.
 
Jeszcze gwoli spełnienia archiwistycznych zapędów wrzucę zdjęcie ubranek na czekoladki dla Pań przedszkolanek na zakończenie roku. Zdjęcia robione w środku nocy, rano bladym świtem podziękowania pojechały bezpośrednio do odbiorczyń.

 


piątek, 7 czerwca 2013

Ślubna lekka jak puch - Mojo Monday 296

Jutro kolejna (z pewnością niejedna) młoda para stanie na ślubnym kobiercu, zostałam więc poproszona o zrobienie kartki w trybie nagłym. Parę dni wcześniej siedziałam wieczorem przed tv i składałam kwiatki ze starego papieru nutowego, postanowiłam je więc wykorzystać.
Dobrałam papiery z kolekcji Lekki jak Puch z Magicznej Kartki, w starociowych różach tuszowanych dodatkowo na herbaciano, żeby pasowało do starego papieru nutowego, z kolei kwiatki potuszowałam na "stary róż" - Distressem w kolorze Victorian Velvet. Dorzuciłam do tego Janetową różyczkę.
Zwykle przy takich zamówieniach "na już" mam problem z wymyśleniem kompozycji kartki - najlepsze pomysły przychodzą mi do głowy, jak już leżę w łóżku, a tu nie było dość czasu. Ale od czego mapki Mojo Monday? Dla kontrastu do papierów i żeby nawiązać do środka kwiatków dodałam czekoladowe perłowe ćwieki i wyszło w sumie coś takiego:

 


Obowiązkowo w pudełeczku:
Zgłaszam kartkę na wyzwanie w Magicznej Kartce na Wyzwanie ślubne bez bieli oraz na wyzwanie Mojo Monday 296.

wtorek, 28 maja 2013

Debiut komunijny

Jakiś czas temu powstała moja pierwsza jak dotąd kartka na komunię, temat dla mnie ciężki, więc szału nie ma, ot, mogłaby być równie dobrze ślubna.
Na brązowych Sklepach Cynamonowych, standardowo w pudełku.

Po raz pierwszy udało mi się użyć tego wykrojnika serwetkowego bez wkurzania się - kiepsko wycina i często nie daje się wyjąć wszystkich kawałków, tu chyba przepuściłam przez maszynkę 4 razy i potem ze 20 minut wydłubywałam wszystkie "ażurki"... 

czwartek, 9 maja 2013

Błękitnie

Sezon ślubny już dawno się rozpoczął, tak więc czas na kolejne kartki gratulacyjne dla Młodych. Tym razem dwie sztuki w błękitach i niebieskościach - jedna to powielenie wzoru z fioletowymi motylkami, który tak się spodobał, że nie było innego wyjścia :)


Oczywiście w pudełku, tym razem wiązanym wstążeczką:

 Całość z niebieskich Sklepów Cynamonowych UHK.
I druga kartka, zgodnie z zamówieniem z kwiatkami. Za wyjątkiem papieru wizytówkowego i bibułki w całości wykonana z materiałów ze scrap.com.pl, więc zgłaszam na wyzwanie #31, ślubne.
Papier Victoriana, ćwieki, kryształki, ramka kwiatowa mała
 Rzecz jasna, w pudełku.



piątek, 26 kwietnia 2013

Kartka na parapetówkę

Ślub za nami, tym razem kartka sztalugowa na parapetówkę. Tradycyjnie w pudełku, z wykorzystaniem "leżakującego" obrazka Papermanii z serii Henley Lane. Kluczyk i zamek też swoje odleżały - pochodzą ze Scrapińca. Papiery z UHK Gallery.

 


wtorek, 23 kwietnia 2013

ślub w fioletach - szewc bez butów :)

Ostatnia moja kartka na ten sam ślub, tym razem ode mnie osobiście. A ponieważ szewc bez butów chodzi, to i ja tę kartkę kończyłam za 5 dwunasta, niemalże już w butach... Z pośpiechu nie zrobiłam zdjęcia wierzchowi opakowania ;-(
Sama kartka wyglądała tak:
Opakowanie było wiązane na wstążkę, typu portfelowego, front i środek był zdobiony, ale mam zdjęcie tylko środka:

Użyłam tu papierów, które trochę się odleżały "w magazynie" - to London Market firmy Pink Paislee, kupione na zeszłorocznym zlocie scrapbookingowym na warszawskim Żoliborzu. Dodałam do nich róże od Janet i ramkę ze Scrapińca, która uszkodzona leżała u mnie ze 2 lata. Ale tutaj uszkodzenie schowało się pod różanym tagiem :) Nie lubię wyrzucać przydasiów :)

poniedziałek, 22 kwietnia 2013

ślub w fioletach - zaległości 2

I kolejna z moich kartek na ślub w fioletach. Tym razem już nie w kolorze z zaproszenia, chociaż nadal fioletowa, bardziej wrzosowa, czy też w kolorze bzu. Tym razem nie w pudełku, ale w zrecyklingowanej kopercie o nietypowym wymiarze.
koperta
kartka
 Piękny napis od Jolagg, tekturkowa młoda para z Wycinanki.

niedziela, 21 kwietnia 2013

ślub w fioletach

Kolejne zaległości, kartki na ślub z tego zaproszenia. Miały być w takich samych kolorach, jak zaproszenie.
Pierwsze, w dużym rozmiarze, by się mogła cała firma podpisać:
kartka
i całość w pudełku
  I druga "indywidualna", mniejszych rozmiarów, za to fatalnie sfotografowana - aparat zwariował przy takim kontraście, niestety lepszych nie będzie.
 
kartka
i znowu całość - w pudełku
Fiolet w obu kartkach jest ten sam, oczywiście musiałby się zdarzyć cud, żeby mi się udało wiernie sfotografować kolory... najbardziej wiarygodnie wygląda na pierwszym zdjęciu.



sobota, 20 kwietnia 2013

kartka-stojaczek na wieczór panieński

Ślub, na który szykowane były zaproszenia z poprzedniego postu, właśnie się odbył, więc będzie trochę zaległych kartek z nim związanych.
Pierwsza zaległość, to kartka stojaczek z tego kursu na wieczór panieński (z góry przepraszam za mało atrakcyjne tło w postaci mojej kuchni, ale zdjęcie robione w ostatniej chwili, tuż przed przekazaniem zamawiającej).
kartka złożona
 
i kartka postawiona w pionie