wtorek, 31 maja 2011

Uporczywy pomysł kartkowy


Zwykle tak mam, że jak się mnie uczepi jakiś pomysł, to przez dłuższy czas odczepić się nie chce. I wtedy dłubię kilka-kilkanaście podobnych rzeczy, czy to będą krzyżykowe woreczki na lawendę, czy mini-serduszka haftowane w podobne wzorki, czy wreszcie kartki według podobnego wzoru.
Tym razem jakiś czas temu na portalu Skrapujących Polek pojawiło się wyzwanie na kartkę z sekretem. Jako inspirację zamieszczono kursik na kartkę z założonymi półokrągłymi bokami. Spodobał mi się ten pomysł, ale zwyciężyło lenistwo – po co wycinać cztery półokrągłe boczki, jak można tylko dwa?
I tak powstała kartka nr. 1.
Moje lenistwo nie odpuszczało. Pomyślało sobie – po co utrudniać sobie życie, skoro można zrobić proste boki… I tak powstała kartka, którą Anglosasi zwą gate-fold card (notabene strasznie mi się do tej pory nie podobająca… Well, sometimes you've got to learn it the hard way…), przy okazji będąca "próbną" wersją kartki na narodziny maleństwa koleżanki.
A tu przetrenowałam ten pomysł jeszcze raz, używając jako bazy (zamiast kartonu wizytówkowego jak w kartkach powyżej) dużego arkusza papieru Prima Madeleine. Całkiem się to sprawdziło, papier jest dwustronny, więc od razu środek (lub wierzch, kwestia ułożenia) jest udekorowany, a papier jest dostatecznie sztywny, żeby po oklejeniu powstawała całkiem przyzwoita kartka.

Oprócz Primy, wprawne oko dostrzeże na tych kartkach papiery z serii Sklepów Cynamonowych UHK Gallery oraz Pink Paislee Sweetness, a także moje ukochane SEI Chickadee/Chickadoo. Ćwieki skrapkompeelowe.
Pomysł nie odpuszcza, może w wolnej chwili powstanie kolejne kilka tego typu tworów.

piątek, 20 maja 2011

Robo-kartki

Kolejne papiery musiały się odleżeć parę lat, żeby trafić na karteczki - tym razem coś raczej chłopięcego, chociaż wszystko jest kwestią gustu ;)
Całość ze starej kolekcji Papermanii, nawet nie pamiętam nazwy, na bazie z kolorowych kartonów ze sklepu papierniczego.

wtorek, 17 maja 2011

Kartki na Dzień Matki

Dzień Matki zbliża się wielkimi krokami, wymyślam więc i testuję różne wzory kartek na życzenia. Tutaj wyciągnęłam moją mini maszynę do szycia i się nią pobawiłam, póki nie zaczęła rwać nici (co sprawia, że do szycia jako takiego to ona raczej nie bardzo...).


Obie są wykonane z tych samych trzech kartek papieru Delovely i ćwieków ze scrap.com.pl, wstążeczek czekających w wielkim worze na swoją kolej i rozmaitych kwiatków. Dodatkowo użyłam mojego nowego nabytku, brzegowego dziurkacza serduszkowego MS, na którego od dawna chorowałam (choruję jeszcze na samo serduszko, ale fundusze się muszą zgromadzić) oraz perełek w płynie, których na zdjęciu prawie nie widać.
Z tej samej okazji będzie jeszcze kilka modeli, bo mi chodzą różne pomysły po głowie.

poniedziałek, 9 maja 2011

Wildflower Trio 4

Zgodnie z przewidywaniami, po majowym weekendzie przybyło drugiego słoika i parę kwiatków - najwięcej oczywiście w samochodzie w drodze do domu :)

W zasadzie za mną już prawie połowa obrazka, mam nadzieję, że uda mi się go w miarę szybko skończyć, bo już mam kolejny upatrzony wzór, a ilość UFOków jest tak zastraszająca, że nie będę nic nowego zaczynać, dopóki tego nie skończę...