czwartek, 28 października 2010

Początek życia blogowego

Wraz z północą wkroczyłam w nową wiosnę (jesień? tfu, tfu) swojego życia, myślę więc, że to dobry czas na rozpoczęcie życia "wirtualnego" - od dość dawna chodził za mną pomysł bloga, na którym będę mogła pokazać swoje dłubaniny. Od zawsze nie potrafię nic nie robić manualnie - pasjami krzyżykuję, a ostatnio zakochałam się w scrapbookingu z przyległościami. Oczywiście miałam też romans z dekupażem i koralikami, ale pokazywanie tych dzieł raczej mi nie grozi.
Na początek wrzucę karteczkę, którą zrobiłam dla mojej przyjaciółki, która w ostatni poniedziałek urodziła córeczkę.
Zdjęcie raczej z gatunku niewybitnych, ale robione na szybko przed włożeniem kartki do koperty i wysłaniem. Papiery Primy Jack and Jill (cudne są), takaż kalkomania. Mnie się podoba, mam nadzieję, że spodoba się i rodzicom małej Zosi.